sobota, 9 października 2010

Nakrycia głowy pasjonują mnie coraz bardziej. W marzeniach widzę filcowe kapelusze, kobiece, romantyczne. takie, aby każda z nas mogła je włożyć na codzień. Zmienić w zależności od pogody, nastroju itd. Tak jak zmieniamy torebki. Może uda mi się w przyszłym sezonie jesienno-zimowym? Mam nadzieję. Na szczęście w sieciowych sklepach pokazują się filcowe kapelusze, więc oswoimy się z nimi. Na razie pokazuję początek moich poszukiwań, a mianowicie ozdoba na głowę.




Uszyłam jeszcze dwa kapelusze według poprzedniego fasonu. Dla dopełnienia zimowej gamy kolorystycznej w najblizszej przyszłości powstaną szare i beżowe. Zastanawiam się nad np. malinowym.  Hm..sama nie wiem. Jak myślicie?